czwartek, 13 listopada 2014

Mimika, gesty i geściki

Każdy człowiek wykonuje pewne gesty. U niektórych ludzi stają się one nieodłącznym atrybutem ich osoby. Jeżeli chodzi o mnie to mam pewne nawyki, które towarzyszą mi każdego dnia. Po pierwsze bardzo często poprawiam okulary. Robię to zawsze w ten sam sposób: palcem wskazującym prawej ręki popycham środek okularów w kierunku twarzy. Nie jest to konieczne, gdyż okulary raczej nie spadną mi z nosa bez tej czynności, ale jest to gest, który mi towarzyszy. Poza tym, gdy czytam bądź nad czymś się długo zastanawiam to mam w zwyczaju bawić się w tym czasie łańcuszkiem lub pierścionkiem. Po prostu albo kręcę pierścionkiem wokół palca, albo bawię się krzyżykiem zawieszonym na moim łańcuszku. Według jednej z moich koleżanek mam też w zwyczaju unosić jedną brew do góry, gdy jestem czymś mocno zaskoczona albo coś mi się nie podoba. Osobiście tego u siebie nie zauważyłam, ale jak wiadomo trudno obserwować swoją twarz przez cały czas. Według mnie moim „znakiem rozpoznawczym” jest to, że w momencie zdenerwowania robię się od razu czerwona jak burak. Jest to rzecz, którą próbuje w sobie zmienić. Codziennie powtarzam sobie w duchu, że „nie mam czym się denerwować, wszystko uda się tak jak to sobie zaplanowałam”. Jednak mimo to nie udaje mi się panować nad moimi reakcjami i wciąż czerwienię się, gdy muszę publicznie coś powiedzieć (nawet, jeśli jest to tylko kilka słów).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz